Dlaczego dziecko powinno czytać?

Żyjemy w cza­sach tele­wi­zji oraz Inter­netu. Gdy komu­ni­ka­cja opiera się na obra­zie, a nie na sło­wie – łatwo jest zapo­mnieć o tym, jaki wpływ na nasze życie tak naprawdę mają książki. Czy możemy pozwo­lić sobie na to, by nasze dzieci nie miały kon­taktu z czy­ta­niem?


Łatwo jest posa­dzić malca przed tele­wi­zo­rem czy dać zabawki i zająć się wła­snymi spra­wami, zwłasz­cza kiedy pra­cu­jemy do późna i mogłoby się wyda­wać, że nie mamy już czasu na nic wię­cej. Jed­nak nawet godzina dzien­nie spę­dzona z dziec­kiem na wspól­nym czy­ta­niu może odmie­nić jego życie.

Książki uczą dziecko samo­dziel­no­ści i cier­pli­wo­ści, pozwa­lają się roz­wi­jać nie tylko wewnętrz­nie, ale i lepiej pozna­wać świat. Pozwa­lają także nam, rodzi­com, na budo­wa­nie głęb­szych więzi z naszymi pocie­chami. Korzy­ści pły­nące z czy­ta­nia są trudne do prze­ce­nie­nia i każde dziecko powinno mieć szansę na to, by odkryć przy­jem­no­ści pły­nące ze wspól­nej lek­tury.

Co tak naprawdę daje wspólne czy­ta­nie dzie­ciom? Prze­cież możemy kupić książkę, ładną i pełną obraz­ków, poda­ro­wać dziecku i… no wła­śnie. Odkła­da­nie przeczy­ta­nia książki w przy­szłość nic nie daje, nato­miast nawet jeżeli dziecko czyta samo – czy na pewno zyskuje na tym wię­cej?

 

"Książki sprawiają, że opisywane w nich historie i wyrażone opinie stają się twoimi i po skończonej lekturze nie jesteś już tym samym człowiekiem, jakim byłeś, kiedy ją zaczynałeś. Bardzo inteligentni ludzie napisali niektóre z tych stron; i jeśli potrafisz czytać z pokorą, cierpliwością i chęcią uczenia się, nigdy się nie zawiedziesz. Nawet to, czego się nie rozumie, utkwi ci w jakimś zakamarku głowy i czeka, żeby kiedyś w przyszłości nabrać sensu i zmienić się w rzeczy piękne i pożyteczne."   

                                                                                                                                                       Arturo Pérez-Reverte, Królowa Południa

 



Książki poma­gają kon­cen­tro­wać uwagę

Czy­ta­jąc, nie­jako zmu­szamy dziecko do tego, by śle­dziło histo­rię i wycią­gało wnio­ski. Obser­wu­jąc histo­rię głów­nego boha­tera, nasz malec uczy się kon­cen­tro­wać uwagę na tym, co się dzieje oraz myśleć logicz­nie. Jest to znacz­nie lep­sza metoda roz­woju niż tele­wi­zja, która nie wymu­sza sku­pio­nej uwagi, lecz podaje wszystko jak na tacy. Czy­ta­jąc uczymy także dziecko większej cier­pli­wo­ści, trzeba cza­sem wró­cić do cze­goś, co prze­czy­tało się wcze­śniej, zasta­no­wić się nad sen­sem słowa czy samej histo­rii. Poziom kon­cen­tra­cji, jakiej wymaga lek­tura, jest czę­sto nie­do­stępny dla tele­wi­zji i bajek, przy któ­rych można spę­dzić parę godzin, tak naprawdę nie ana­li­zu­jąc tego, co się działo na ekra­nie bądź prze­wi­ja­jąc co nud­niej­sze frag­menty.

Książki uczą empa­tii

Dziecko czę­sto sta­wia się w roli głów­nego boha­tera książki i prze­żywa jego pery­pe­tie, tak jakby przeżywało je oso­bi­ście. Buduje w ten spo­sób więź emo­cjo­nalną z boha­te­rem, dzięki czemu utoż­sa­mia się z jego dzia­ła­niami oraz decy­zjami. W ten spo­sób staje się wraż­liw­sze na krzywdę oraz potrzeby innych. Sta­wia­jąc się w pozy­cji boha­te­rów ksią­żek, prze­staje myśleć ego­istycz­nie i uczy się brać pod uwagę punkt widze­nia ota­cza­ją­cych go ludzi. Czę­sto też ulu­biony boha­ter książki potrafi prze­ko­nać dziecko lepiej niż sami rodzice – zastrzyki to nic miłego, ale jak w tej sytu­acji zacho­wałby się dzielny rycerz czy uko­chana księż­niczka?

Czy­ta­jąc zacie­śniamy więzi

Nawet nie mając siły po cięż­kim dniu w pracy, doce­nimy wspólne czy­ta­nie książki na dobra­noc. Wbrew pozo­rom są to chwile, które dziecko zapa­mięta na całe życie, kto z nas by tego nie chciał? Nawet jeżeli jeste­śmy bar­dzo zapra­co­wani, to wspólne czy­ta­nie nie wymaga od nas pie­nię­dzy oraz wielu pomy­słów, ale jedy­nie naszej uwagi i uśmie­chu. To wszystko może uczy­nić dzie­ciń­stwo naszego dziecka okre­sem, do jakiego po latach będzie wra­cało z uśmie­chem na twa­rzy.

Czy­ta­jąc uczymy dzieci pew­no­ści sie­bie

Nie ma pro­blemu, jakiego nie dałoby się roz­wią­zać. Kie­ru­jąc się spry­tem, wła­snymi zasa­dami i dobrem innych, zawsze można zna­leźć roz­wią­za­nie nawet dla naj­trud­niej­szego pro­blemu. Książki pokażą w ten spo­sób dziecku, że nie ma sytu­acji bez wyj­ścia i zawsze można roz­wią­zać sto­jące przed nami zada­nie, jeżeli tylko zaufamy samemu sobie i nie zapo­mnimy o naszych przy­ja­cio­łach. Jest to ważna życiowa lek­cja, któ­rej powinno nauczyć się każde dziecko.

Książki uczą języka

Czy­ta­jąc i słu­cha­jąc uczymy się języka, nowych nie­zna­nych słów oraz zwro­tów lite­rac­kich. Czas poświę­cony na wspólne czy­ta­nie zaowo­cuje bogat­szym słow­nic­twem dziecka, bar­dziej logicz­nym oraz abs­trak­cyj­nym myśle­niem oraz otwar­to­ścią na nie­znane. Natu­ral­nie uczymy dziecko języka oraz spo­sobu wyra­żania swoich myśli. Co ważne – uczymy też dziecko czy­ta­nia ze zro­zu­mie­niem, co jest nie­oce­nioną umie­jęt­no­ścią w dzi­siej­szym świe­cie.

Dziecko ma szansę poznać nowe, nie­znane emo­cje

Książki przed­sta­wiają malu­chowi świat uczuć, o jakich ist­nie­niu być może nie ma poję­cia i – co waż­niej­sze – uczą go jak sobie z nimi radzić. Poka­zują, że złość czy zazdrość nie pro­wadzi do niczego dobrego oraz uczą o bólu i smutku. Są to trudne do zro­zu­mie­nia emo­cje, nawet gdy jest się doro­słym, ale dzięki książ­kom nawet naj­młodsi dowia­dują się, że takie uczu­cia ist­nieją oraz tego, jak sobie z nimi radzić.

Książki pozwa­lają zro­zu­mieć świat

Nawet jeżeli nie możemy z róż­nych powo­dów podró­żo­wać z dziec­kiem, to dzięki wspól­nej lek­tu­rze otwie­ramy przed nim nowy, zupeł­nie nie­znany świat. Spra­wiamy, że dziecko będzie bar­dziej otwarte na ludzi oraz nowe wyda­rze­nia.

Książki wycho­wują

Dzięki książ­kom dziecko poznaje dobro i zło oraz poznaje życie. Uczy się moral­nej oceny kon­kret­nych dzia­łań, a także uświa­da­mia sobie, że wszystko ma swoje kon­se­kwen­cje, tak dobre, jak i te nega­tywne.

To tylko nie­które z korzy­ści, jakie nie­sie wspólne czy­ta­nie. Tak naprawdę każdy z nas może zna­leźć parę minut w ciągu dnia, by siąść i prze­czy­tać dziecku bajkę, a korzy­ści i kon­se­kwen­cje tego będą rzu­to­wać na jego całe życie. Dla­tego nie bójmy się książek, wybie­rajmy cie­kawe książki i zachę­cajmy nasze pocie­chy do lek­tury.

 

Autor: Karol

Tagi:
  • warto czytać